Spotkanie z każdym człowiekiem zostawia w tobie ślad. Czasem jest to tylko chwilowy „śladzik”, czasem jedno spotkanie odmieni twoje życie. Latem będziesz mieć okazję zetknięcia się z dużą liczbą nowych twarzy. Naucz się już z daleka rozpoznawać, jakie ślady zostawi w tobie właśnie poznany człowiek. Nie chodzi o znaki optyczne, ale o to, co czujesz. Diagnozuj ludzi po swoich odczuciach.

Bluszcz — krwiopijca

Znak rozpoznawczy: ciągle jest przy tobie. Zadaje ci pytania, na które chcesz odpowiedzieć, przypomina twoje wyczyny, o których nie tylko nie chcesz zapomnieć, ale właśnie chcesz się nimi pochwalić. Słowem — odwala za ciebie trudną robotę popisywania się. Gorzej jest po pewnym czasie, bo… on się nie chce odczepić. Po czym go poznać? Opowie ci bardzo smutną historię swojego życia, a potem będzie wisiał na tobie emocjonalne, bo przecież wyznał ci tak smutną prawdę o sobie.
Uwaga: dziewczyny-bluszcze łatwiej rozpoznać, ale z chłopcami trudniej wytrzymać. Znak rozpoznawczy: jest tobą zachwycony. Stale.

Bezlitosny cwaniaczek

Oto człowiek, który ma tylko jeden kierunek życia: wykorzystać kogoś do znalezienia się na mętnych wodach. Znasz takich. To tak zwani „rozrywkowi ludzie”. Świetnie się z nimi zarywa noce, pali ogniska na plaży, pije piwo, żebrze na ulicach na paczkę papierosów. To oni z uśmiechem na ustach niejedną już osobę wyprowadzili na manowce. Ale mają też zasadniczą zaletę: szybko się swoimi ofiarami nudzą. Jeśli będziesz mieć szczęście, zrobią ci tylko małą krzywdę, zostając we wspomnieniach tylko jako zgaga.
Znak rozpoznawczy: zanim ci się przedstawi, już pyta, czy nie dorzucisz się cztery złote na coś tam…

Uwodzicielka — szarlatanka

Uwaga: Nie musi być kobietą. Widać ich zawsze już z daleka, bo zwracają uwagę na siebie, czym mogą: strojem, zachowaniem, prowokacjami, milczeniem, lubią się dąsać, często są obrażeni, urażeni. Łatwo im podpaść i wejść u nich w niełaski. Szybko, nawet mówiąc jedno słowo, można stracić u nich wszystko, a potem potraktują cię jak powietrze. Oto ludzie, którzy ranią. Zazwyczaj pierwsze spotkanie jest urocze — oczarują cię, wykorzystają emocjonalnie, będziesz na ich usługach, zdradzisz psychicznie (albo nie tylko) swoją sympatię, zrobią ci wodę z mózgu i… odejdą nakarmieni twoim upokorzeniem.
Znak rozpoznawczy: przy niej czujesz się kimś pięknym i wyjątkowym.

Samotnik — pasjonat

To wspaniały typ człowieka. Na początku zawsze wydaje się mrukiem, gburem, milczkiem lub abnegatem. Jeśli takiego widzisz — od razu się z nim zaprzyjaźniaj. To człowiek z pasją. Nie tylko swoją, ale… twoją! Być może będziesz szczęściarzem i dzięki niemu uda ci się zobaczyć w sobie swoje zainteresowania. Jeśli tylko otrzesz się o niego — pilnuj go. Wyciągaj z niego jego pasje, wiedzę i… naśladuj. Czasem nawet pobieżny (na przykład w pociągu) kontakt z samotnikiem-pasjonatem może zaowocować nagłym odkryciem w sobie jakiejś pasji, idei, celu w życiu. Poświęć to lato na rozpoznawanie takich ludzi.
Znak rozpoznawczy: zawsze patrzy w inną stronę niż ogół, mówi coś niepopularnego, znika na sekundę przed tym, no co inni czekają z drżącym sercem.

Bezśladowiec — statysta

Bardzo rzadki okaz. Zapomnisz o nim, gdy tylko zniknie ci z oczu. To człowiek, który jest w życiu tylko statystą. U ciebie też będzie tylko tłem wydarzeń. Przejdziesz mimo, nie poznasz go, nie polubisz ani nie znienawidzisz — nic. To człowiek, który nigdy nikomu się nie narzuca; jest jakby wypełniaczem przestrzeni, zapchajdziurą. Od czasu do czasu każdy z nas bywa kimś takim, ale on jest zapchajdziurą stale.
Znak szczególny: za nic w świecie nie pamiętasz, jak ma na imię. Chciałbyś nawet coś do niego powiedzieć, ale zawsze jakoś tak… nie udaje się. Dopiero za dziesięć lat dowiesz się z telewizji, że otrzymał nagrodę, wygrał bieg lub zdobył Oskara…. To ten? No, coś takiego!

Pseudoerudyta

Cokolwiek powiesz, on spuentuje to po łacinie, wtrąci zwrot obcojęzyczny, poprawi cię, gdy coś opowiadasz. Uważaj na niego i trzymaj się z daleka. Najpierw będziesz na niego wściekły, potem go znienawidzisz, ale to wszystko nic, bo gdy lato mnie… będziesz mieć zaniżoną samoocenę. Znajomość z nim jeszcze długo będzie odbijać ci się czkawką. Od prawdziwego erudyty różni się tym, czym wóz drabiniasty od mercedesa.
Znak rozpoznawczy: czujesz się przy nim głupszy, mniej atrakcyjny, zaściankowy, masz coś do powiedzenia, ale jakoś nic nie mówisz.

Ideowiec — męczydusza

Pełno takich na plażach, górskich szlakach i żeglarskich kejach. On nie da ci odetchnąć; będzie niestrudzenie na milion sposobów starał się udowodnić, że twoje życie jest nic niewarte. Nie masz idei (jego idei), więc jesteś… nikim. Będzie rozpowiadał, jaki z ciebie marny robak, bo nie jesteś wolontariuszem, harcerzem, buddystą, zbieraczem złomu lub foto-ornitologiem. To dziwny okaz — zawsze ciągnie za sobą jednego lub dwóch sobie podobnych, ale to tylko klakierzy. W istocie zepsuć ci wakacje może tylko on; tamtym nie będzie się chciało, a jemu przyświeca idea.
Znak szczególny: gdy się zbliża, od razu przychodzi ci do głowy sto powodów, dlaczego już teraz musisz zmykać.

Z wakacyjnymi pozdrowieniami,
Ewa Nowak