Wakacje nie zniechęciły Was do zadawania kolejnych pytań o Dane wrażliwe. Z wpisów na forach, rozmów i e-maili wynika, że nie możecie się już doczekać. Tymczasem książka jest niemal gotowa, gotowy jest również projekt okładki. My – w oczekiwaniu na jesienną premierę – prezentujemy kolejny fragment najnowszej powieści Ewy Nowak.

_____________________________________________________________________________________________________
Jeszcze raz weszła na „socjetę”. Miała Pawła Olchę wśród znajomych, bo w czasach wspólnego chodzenia na plastykę wysłał jej zaproszenie, a ona dla świętego spokoju je przyjęła, nie chcąc, żeby się jej czepiał na zajęciach.
Na zdjęciu profilowym stał przy sztalugach. Gdyby nie to, że nie żył, pomyślałaby, że zdjęcie jest pretensjonalne. Chyba zrobił je samowyzwalaczem, bo stał w dziwnie nienaturalnej pozie. Znała dobrze to miejsce. To było stanowisko przy oknie w pracowni, z najlepszym światłem. No tak, był uzdolniony plastycznie, więc chodził na zajęcia aż do tej pory.
W profilu Paweł miał sporo zdjęć. Dwa ze swoją mamą na tle Wigierskiej Kolejki Wąskotorowej, kilka z ohydnym kundlem, na jednym grał w piłkę, na innym stał z jakimiś znajomymi. Pod niektórymi zdjęciami Paweł dopisał banalne sentencje w rodzaju: „W życiu spotykasz setki ludzi, ale rzadko uda ci się spotkać Człowieka”. Było też kilka jego prac, ale prawdę mówiąc, żadna Niny nie zachwyciła.
Czuła się dość niewyraźnie i jakoś tak głupio w stosunku do Pawła, ale skoro nie żył, to chyba było mu już wszystko jedno, co sobie będą myśleć Kaśka, Ewka, Margerita i jeszcze kilka osób, których i tak nie znał.
Ninie zachciało się śmiać. Ta zbolała mina Kasi, to jej współczucie. Przezabawne. Co za okazja, żeby pobić tę plotkarę jej własną bronią! A przecież ani Pawłowi, ani nikomu innemu takie jedno kłamstewko nie zaszkodzi. Bo niby jak miałoby zaszkodzić?

Fragment powieści Ewy Nowak pt. Dane wrażliwe

_____________________________________________________________________________________________________